Wydarzenia

Zapraszamy do Konsulatu Kultury 12 grudnia o godzinie 18:00 na projekcje filmu „Cicha Noc”.

Po projekcji – spotkanie i dyskusja z Piotrem Domalewskim, reżyserem filmu.

Wstęp bezpłatny. Obowiązują zapisy: mailowo – m.kraszewska@gdynia.pl lub telefonicznie od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00 pod numerem telefonu 58 527 49 08.




Dawid Ogrodnik („Chce się żyć”, „Ostatnia rodzina”), Tomasz Ziętek („Kamienie na szaniec”, „Konwój”) oraz Arkadiusz Jakubik („Wesele”, „Wołyń”) to gwiazdy fabularnego debiutu Piotra Domalewskiego „Cicha Noc”. Film był jedną z najbardziej oczekiwanych premier konkursu głównego 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Odniósł tam wielki sukces: zdobył m.in. Wielką Nagrodę „Złote Lwy”, nagrodę za główną rolę męską (dla Dawida Ogrodnika) oraz Nagrodę Dziennikarzy.

 

Adam (Dawid Ogrodnik), na co dzień pracujący za granicą, w Wigilię Bożego Narodzenia odwiedza swój rodzinny dom na polskiej prowincji. Z początku ukrywa prawdziwy powód tej nieoczekiwanej wizyty, ale wkrótce zaczyna wprowadzać kolejnych krewnych w swoje plany. Szczególną rolę do odegrania w intrydze ma jego ojciec (Arkadiusz Jakubik), brat (Tomasz Ziętek), z którym Adam jest w konflikcie oraz siostra (Maria Dębska) z mężem (Tomasz Schuchardt). Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy świąteczny gość oznajmia, że zostanie ojcem. Wtedy, zgodnie z polską tradycją, na stole pojawia się alkohol. Nikt z rodziny nie spodziewa się, jak wielki wpływ na życie ich wszystkich będą miały dalsze wydarzenia tej wigilijnej nocy.

 

 

Noc, której łatwo nie zapomnicie  

 

Nie ma wątpliwości, że w ostatnich latach w polskim kinie nastąpiła zmiana pokoleniowa. Reżyserzy urodzeni w latach 80. zaczynają zdobywać coraz mocniejszą pozycję, próbują – często z powodzeniem – opisywać Polskę współczesną z własnej perspektywy, odwołując się do osobistych doświadczeń i przemyśleń.  Jednym z nich jest Piotr Domalewski, znany aktor teatralny z kilkoma znaczącymi sukcesami na koncie, dramaturg, aktor telewizyjny i filmowy, a także autor docenianych filmów krótkometrażowych. Jego ambicją przy pracy nad kinowym pełnometrażowym debiutem fabularnym było stworzenie kameralnego dramatu, osadzonego w rozpoznawalnych realiach i podejmującego palące kwestie, które dotyczą wielu polskich rodzin. Tak wyjaśniał to w eksplikacji reżyserskiej: – Dramat, który rozgrywa się w scenariuszu „Cichej Nocy” nie jest inspirowany artykułem z gazety, ani życiem sławnej osoby. To historia opowiadająca o świecie, który dobrze znam, o świecie, w którym się wychowałem. A wychowałem się na podlaskiej wsi i zawsze chciałem sportretować żyjącą w moich stronach społeczność. Tam, skąd pochodzę, tradycja i rodzina to wartości, które spajają wielopokoleniowe społeczeństwo. Chcę opowiedzieć o tej społeczności w sposób obiektywny, nie oceniać jej członków i ich zachowań, nie wartościować ich decyzji i wyborów, wystrzegając się przyznawania i odbierania racji. W scenariuszu „Cichej Nocy” przyjmuję perspektywę Adama – chłopaka, który zamierza opuścić rodzinne strony na zawsze. Jest emigrantem zarobkowym, który poprzez swoje świadome decyzje postanawia zmienić utrwalony przez rodzinną tradycję emigrantów zarobkowych los. Chce się wyrwać schematom, wyjechać z kraju i założyć rodzinę za granicą. Reżyser i zarazem scenarzysta miał wyraźną wizję głównego bohatera swego filmu: – Bohaterem naszych czasów jest emigrant zarobkowy. Młody człowiek po studiach szukający swojego miejsca w świecie, napędzanym wartościami wyznaczanymi przez kapitalizm. W świecie, który daje złudzenie, że granice nie istnieją, że wszystko jest możliwe, bohater nigdzie nie jest u siebie. Wszędzie jest obcy. Zależy mi na tym, aby Adam wzbudzał sympatię widzów. Żeby można było mu kibicować. Żeby widz rozumiał jego motywację, podążał za nim i razem z nim znalazł się w końcu w potrzasku, zawieszony gdzieś pomiędzy tym, do czego bohater dąży, a tym, czego naprawdę potrzebuje. Chciałem opowiedzieć historię chłopaka, który jest w stanie poświęcić wszystko, żeby odmienić swój los. Adam jest rozdarty między przywiązaniem do tradycji a silną chęcią zmiany. Między religią a poczuciem dewaluacji tradycyjnych wartości, między potrzebą wspólnoty a świadomością ograniczeń, które ta wspólnota narzuca. Twórca nie ukrywał, że kręcąc – wedle swych słów – tragikomedię, odwoływał się także do wielu najlepszej próby filmowych wzorców, jak chociażby „American Beauty” Sama Mendesa, a nawet „Dom zły” Wojciecha Smarzowskiego. O tym ostatnim przykładzie mówił w wywiadzie udzielonym Annie Serdiukow: – Jeśli chodzi o przemoc, relacje i napięcie związane z małą i zamkniętą społecznością, to pewnie punktem wyjścia mógłby być „Dom zły”, ale dużo ważniejsze było dla mnie „Rozstanie” Asghara Farhadiego. Gdy zobaczyłem film Farhadiego, pomyślałem sobie, że po tych dwóch godzinach w kinie znam kawałek Iranu, że wiem, jak myślą ci ludzie, poznałem jakąś prawdę o nich. Tego samego oczekuję od mojego filmu. Żeby widzowie – szczególnie ci zagraniczni – pomyśleli sobie, że teraz wiedzą o nas – Polakach, trochę więcej. Wiedzą, co nas bawi, co przeraża. Z czym mamy problem i co jest dla nas ważne.

 

Rodzinny ring

 

Domalewski, jak wielu współczesnych polskich twórców (np. w filmach „Ostatnia rodzina”, „Moje córki krowy”, „Ojciec”), pragnął stworzyć wyrazisty obraz polskiej rodziny i tą drogą nakreślić szerszą wizję naszej pełnej napięć współczesności. Tak to tłumaczył: – Chciałbym, żeby moi bohaterowie byli ludźmi z krwi i kości. Chcę uniknąć fałszu, który pojawia się często w polskiej kinematografii, kiedy po raz kolejny widzimy znanych, ogranych celebrytów, w tych samych, co zawsze, rolach. Oczywiście zależy mi na obsadzie „z górnej półki”, ale będę się starał obsadzić aktorów w sposób nieoczywisty oraz wzbogacić obsadę aktorami żyjącymi i pracującymi na wschodzie, bo zależy mi na silnych osobowościach. Kolacja wigilijna to dla bohaterów ring bokserski, walka na poczucie humoru, na argumenty, licytacja życiowych sukcesów i bitwa w obronie swoich wartości. Moi bohaterowie, a co za tym idzie, aktorzy, którzy się w nich wcielą, też będą się musieli ze sobą na tym ringu zmierzyć. Nie ukrywam, że taki sposób prowadzenia dramaturgii wynika z mojego doświadczenia w pracy aktorskiej. W opowiadanych przeze mnie historiach bohater zawsze znajduje się na pierwszym miejscu, jego punkt widzenia ma wartość nadrzędną, determinującą formę wizualną i język filmowy. Domalewski miał, jak się wydaje, od początku, czytelny pomysł na film: – Zawsze fascynowali mnie bohaterowie uwikłani. Bohaterowie, którzy muszą podejmować decyzje tu i teraz, na oczach widzów, podobnie jak dzieje się to np. w „Biutiful” Alejandro Gonzaleza Iñárritu. Bohaterowie tego typu filmów muszą dokonywać wyborów, których konsekwencje potęgują dramat, w którym uczestniczą. Próbowałem już swoich sił w konstruowaniu filmów krótkometrażowych w oparciu o takie postaci. Dodatkowo fascynuje mnie zamykanie fabuły w konkretnym i ograniczonym czasie. Wieczór wigilijny, ze swoim przebiegiem i naturalną dramaturgią rozgrywającego się w jego trakcie rytuału, jest doskonałym tłem dla kameralnego, rodzinnego dramatu. Wybór czasu, w którym rozgrywa się akcja, również nie jest przypadkowy. Zima, okolice Świąt Bożego Narodzenia, to w naszej kulturze szczególny czas. W rodzinach emigrantów zarobkowych wieczór wigilijny to jeden z nielicznych momentów w roku, kiedy możliwe jest spotkanie całej rodziny. Z jednej strony to kulturowy przymus, element praktyki wiary chrześcijańskiej, a z drugiej, okazja do spotkania z bliskimi. Tak zatem Domalewski nawiązał do bogatej tradycji literackiej i filmowej, także polskiej (z „Weselem” Stanisława Wyspiańskiego na czele), ukazywania rodzinnych rytuałów jako odzwierciedlenia zmian i konfliktów w szerszej społecznej zbiorowości. Tego typu podejście przynosiło nieraz intrygujące rezultaty, by wspomnieć chociażby „Wesele” Smarzowskiego, „Demona” i „Chrzest” Marcina Wrony, „33 sceny z życia” Małgorzaty Szumowskiej, czy rewelacyjny dokument „Komunia” Anny Zameckiej. – Wszyscy wiemy, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Ja chciałem opowiedzieć o tym, dlaczego mimo wszystko stajemy wspólnie przed obiektywem – opowiadał autor filmu podczas konferencji prasowej podczas FF w Gdyni.

Wróciły do mnie traumy sprzed lat – mówił Arkadiusz Jakubik przy tej samej okazji. – Jestem z Opolszczyzny, mój tata wyjechał pracować za granicę. Będę namawiał brata do obejrzenia filmu, to nasza historia. Zagrałem własnego ojca.

 

 

Entuzjazm, korekty i napięcie

 

Proces pracy nad filmem nie był łatwy. Powstawały kolejne wersje scenariusza. Tak opowiadał o tym reżyser Annie Serdiukow: – Pierwszą wersję scenariusza złożyłem wraz z Darkiem Dużyńskim na development scenariuszowy do PISF. I został on przez komisję przerzucony do sekcji: stypendium scenariuszowe. Czyli odrzucono ten scenariusz, odesłano go do poprawek, z niepokojącą dla mnie adnotacją, że nic się w nim nie wydarza. A ja właśnie chciałem, żeby tak było. Żeby bohaterowie chcieli nawiązać jakieś relacje, żeby chcieli, aby w ten świąteczny wieczór wydarzyło się coś magicznego, ale niestety w ich przypadku, cytując Mrożka: „Zabawa jest gdzie indziej”… Niemniej, wziąłem sobie do serca uwagi komisji, poważnie podszedłem do tego, co usłyszałem w PISF. Poprawiłem materiał, zachowując przy tym autorskie pomysły i dostałem to stypendium. Potem rozpoczęło się poszukiwanie producenta; w końcu Domalewski zdecydował się na Studio Munka, gdzie projektem zainteresował się doświadczony Jerzy Kapuściński („Rewers”, „Sala samobójców”, „Jesteś bogiem”), znany z wyszukiwania nowych talentów. – Rada programowa miała jakieś uwagi… W trzy dni poprawiłem scenariusz, uwzględniając te wskazówki i dalej poszło już szybko.

 

Reżyser szczerze wyznał dziennikarce, że doskonała znajomość aktorskiego fachu, choć bardzo mu pomagała, mogła stać się bronią obosieczną: – Wiesz, jak pokierować aktorem, żeby uzyskać na ekranie określony efekt. Ale oczywiście wiąże się z tym również pewne niebezpieczeństwo – zwykle między aktorem a reżyserem jest jakiś dystans. Reżyser ma stosunkowo ograniczoną wiedzę na temat pracy aktora. Rodzi się dystans, który – paradoksalnie – pozwala na większe zaufanie: nie ma wkraczania na nieswoją przestrzeń i wchodzenia w nieswoje kompetencje. Reżyser musi zaakceptować, że pewna aktorska wiedza jest dla niego niedostępna i jakieś rewiry tego zawodu pozostaną tajemnicą. Z kolei, gdy reżyser jest też aktorem, ten dystans znika. Aktor aktora-reżysera przyjdzie zapytać o wszystko i przyjdzie też ze wszystkiego rozliczyć. Nie ma bariery. Jeżeli aktorowi coś się nie podoba, to ty zwykle wiesz co. I jak przychodzi i prosi cię o dubla aktorskiego, to choć scena ci się podobała, to koledze aktorowi zwykle musisz przyznać rację i zrobić dubla, nawet czasem wbrew sobie. Castingi trwały bardzo długo. Ale rzeczywiście udało się zgromadzić bardzo interesującą obsadę: Dawida Ogrodnika, Tomasza Ziętka, Arkadiusza Jakubika, Jowitę Budnik oraz Agnieszkę Suchorę czy Pawła Nowisza. Podczas konferencji w Gdyni Domalewski tak opowiadał o swej pracy z aktorami: – Nie chodziło mi tylko o podobieństwo zewnętrzne. Jak się z kimś mieszka w jednym pokoju przez 19 lat, to nawet w zbliżony sposób się gestykuluje. Szukaliśmy tego wśród aktorów. Chciałem, żeby widz nie miał wątpliwości, że ludzie, których ogląda na ekranie, są rodziną. Suchora miała pewną tremę, o której opowiadała z właściwym sobie poczuciem humoru: – To dla mnie w pewien sposób debiut, bo nigdy nie miałam dużej roli w filmie. Stresowałam się, że będę grała z Arkiem, to w końcu taki popularny aktor, ale znam jego żonę, więc jakoś poszło. Choćbym chciała, to nie mogę powiedzieć, żeby to była ciężka praca. Ktoś za mnie łóżko ścielił, śniadanie podawał, zawoził na plan, w życiu tak nie odpoczęłam. Było bosko! Wielki ciężar spoczął na Ogrodniku, grającym głównego bohatera, Adama. Ale znając jego dokonania – występy w „Jesteś bogiem” (nagroda za drugoplanową rolę męską na FF w Gdyni), czy brawurowy popis w roli Tomasza Beksińskiego w „Ostatniej rodzinie”, można było spodziewać się, że artystycznemu wyzwaniu podoła. Jest przecież specjalistą od ról postaci intrygująco wewnętrznie skonfliktowanych, choć przeważnie budzących sympatię, a już z pewnością zrozumienie. – Fantastycznych spotkań było wiele – mówił w Gdyni Dawid Ogrodnik. – Nawet po zakończeniu zdjęć zostało mnóstwo emocji.

 

Ciekawym posunięciem reżysera było powierzenie ważnych ról uznanym aktorom teatralnym, Pawłowi Nowiszowi (etatowy Władysław Gomułka polskiego kina i telewizji) i Agnieszce Suchorze (znanej doskonale z desek warszawskiego Teatru Współczesnego). Pamiętamy ich oczywiście również z wielu seriali i dokonań scenicznych, lecz w kinie znajdowali się najczęściej na drugim planie. Reżyser dostrzegł ich wielkie możliwości warsztatowe, ale także i to, że są twarzami stosunkowo nieopatrzonymi. W obsadzie znalazł się także Tomasz Ziętek („Demon”, „Konwój”), którego kariera nabiera coraz większego rozpędu. – Gram jednego z braci (…) Ciekawe spotkanie z Dawidem Ogrodnikiem, biorąc pod uwagę, że ciągle nas mylą. Taka sytuacja zdarzyła się np. na premierze „11 minut”, gdzie stałem z boku i podeszli do mnie ludzie, gratulując filmu. Odpowiedziałem, że to nie ja, a oni „Dawid, nie wkręcaj nas”. Ostatnio Dawida pytali o „Konwój”, więc to działa też w drugą stronę – opowiadał aktor w wywiadzie udzielonym Marcinowi Radomskiemu dla portalu SFP.  

 

Zdjęcia do filmu powstały na terenie gminy Gietrzwałd w województwie warmińsko-mazurskim. Kręcono tu m.in. część zdjęć do „Róży” Wojciecha Smarzowskiego. Praca była wyczerpująca, o czym mówił reżyser we wspomnianym wywiadzie: – Byłem zdziwiony, jak bardzo udało się nam pozostać wiernymi scenariuszowi. Zrobiłem to, co napisałem i jest to niesamowite. Pamiętam swój pierwszy dzień na planie, pomyślałem sobie, że mamy dwadzieścia siedem dni na zrealizowanie zdjęć i tu już nie ma czasu na wątpliwości. Poczułem, że scenariusz jest moją mapą, najważniejszym dokumentem, według którego mogę i chcę się poruszać. Musiałem zaufać temu, co napisałem, inaczej bym się pogubił. A to nie były łatwe zdjęcia… (…) Trudno jest podejmować kluczowe decyzje o trzeciej w nocy, kiedy każdy członek ekipy czuje się jak wampir. Sam się w pewnym momencie zacząłem sobie dziwić – scenariusz pisałem w domu, było ciepełko, wygody, cywilizacja. Jak to się stało, że realizuję film gdzieś na wsi, jest mroźna wiosna i większość akcji dzieje się nocą? Dlaczego to sobie zrobiłem? Co ja napisałem? Dlaczego nie umieściłem akcji gdzieś w cieple, w krajobrazie z palmami, nad Pacyfikiem? [śmiech] To oczywiście żarty, choć naprawdę różne myśli pojawiały się w mojej głowie około drugiej nad ranem. Chyba wszyscy byliśmy tym zaskoczeni. Pisałem kameralną historię rozgrywającą się w domowym zaciszu… Wyszło trochę inaczej. Może dlatego czułem ogromną odpowiedzialność, chciałem z powierzonego zadania wywiązać się jak najlepiej. Reżyser podkreślał, że był wdzięczny całej ekipie za pełną poświęcenia zespołową pracę, zwłaszcza zaś Piotrowi Sobocińskiemu juniorowi („Róża”, „Bogowie”, „Wołyń”), wybitnemu operatorowi z klanu Sobocińskich, którego doświadczenie, a nawet udzielane taktownie wskazówki reżyserskie, okazały się nieocenione.

 

 

Aplauz i szacunek

 

Główna nagroda ostatniego, 42 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, Złote Lwy, przypadła filmowi „Cicha Noc”. Jury doceniło także Dawida Ogrodnika („Chce się żyć”, „Ostatnia rodzina”), który otrzymał nagrodę za najlepszą główną rolę męską. Dzień wcześniej, podczas Młodej Gali  Festiwalu, „Cicha Noc”, otrzymała aż pięć nagród. Były to: Nagroda Dziennikarzy, Don Kichot – nagroda Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych, Nagroda Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych, Nagroda Jury Młodych dla Najlepszego Filmu Konkursu Głównego oraz Kryształowa Gwiazda Elle.

Film został niemal jednogłośnie doceniony przez krytykę. Jakub Socha na łamach „Dwutygodnika” pisał: – W tej krzątaninie przed pierwszą gwiazdką, kiedy trzeba jeszcze rozłożyć naczynia, zwędzić z prywatnego lasu choinkę i przekonać pozostałych członków rodziny, żeby zrzekli się praw do pożądanej posesji, wyłażą prawdziwe charaktery i frustracje. Wyłazi też wielka opowieść o polskiej emigracji zarobkowej – o samotnych matkach, które chciałyby mieć wszystkich blisko siebie, o nieobecnych ojcach, którzy już zapomnieli, po co wyjechali, i ich dzieciach, które wcale nie mają lepszych perspektyw. Domalewski broni przegranych i pokazuje, że ich przegrana może jest tylko pozorna. Broni też prawa Adama do wyjazdu, do tego, że może wrócić z niego jak ojciec – na tarczy. W „Cichej Nocy” ojciec, po tym, gdy wreszcie się napije, bełkocze, że za granicą był zawsze Polakiem i tylko w Polsce mógł poczuć się człowiekiem. Nie powinno to brzmieć dumnie ani dorzecznie, ale przez chwilę brzmi. Tak samo zresztą jak słowa jego najmłodszej córki, która bratu, próbującemu uciec jak najdalej, mówi, że sama chce być tam, gdzie wszyscy.  Z kolei Łukasz Adamski (portal „wPolityce”) skojarzył utwór Domalewskiego z dokonaniami współczesnego kina rumuńskiego: – Domalewski jak Cristi Puiu w rumuńskim arcydziele „Sieranevada” dokonuje wiwisekcji nie tylko kilkupokoleniowej familii, ale przypatruje się współczesnej Polsce. Puiu spojrzał na Rumunów bardzo szeroko. (…) Domalewski zawęża punkt widzenia. Kapitalnie odsłania kolejne sekrety rodzinne, ale też stawia przytomnie diagnozy realnych problemów polskiej prowincji. (…) Cała ekipa aktorska daje popis fenomenalnej gry. Jakubik tworzy jedną z najlepszych kreacji w karierze. Ogrodnik z niezwykle podobnym do siebie Tomaszem Ziętkiem tworzą przejmujący portret skłóconych, wiecznie rywalizujących ze sobą braci. 

Bartosz Staszczyszyn (portal „culture.pl”) był może jeszcze bardziej entuzjastyczny:  – „Cicha Noc” jest przede wszystkim historią o miłości. Takiej, o której nie trzeba zapewniać, bo świadczą o niej najzwyklejsze gesty. O miłości, która nie jest cukierkowa, przynosi ból, ale zarazem nadaje sens. Wiecznie pijany dziadek, ojciec, którego przez lata nigdy nie było w domu, rubaszny wujek rzucający dowcipasami, nastoletni kuzyn jarający jointy – w „Cichej Nocy” wszyscy oni bywają śmieszni, ale nigdy nie są wyszydzani. Domalewski pokazuje ich uczciwie, ale z wyrozumiałością. Jest w jego filmie symboliczna, piękna scena – młodsza siostra Adama gra na skrzypcach kolędę. Fałszuje, nie mogąc trafić w żadną nutę. Ale reżyser po chwili zaczyna patrzeć na nią oczami głównego bohatera, kamera przyjmuje perspektywę Adama, a po chwili z głośników dobiega piękna, czysta melodia  „Cichej Nocy”. Miłość pozwala patrzeć inaczej.

„Cicha Noc” jest przy tym kinem wybitnych aktorskich kreacji, i to nieprzypadkowo. Zanim Domalewski po raz pierwszy stanął za kamerą, przez lata był aktorem, a jego doświadczenie pomogło w doborze obsady. Znakomita jest zwłaszcza para filmowych rodziców. Arkadiusz Jakubik tworzy tu jedną ze swoich najlepszych kreacji, wcielając się w dobrego ojca, który popełnił w życiu wiele błędów i jest ich świadomy, ale nie potrafi się z nimi skonfrontować. Świetna jest także Agnieszka Suchora w roli matki heroicznie walczącej o dobre rodzinne relacje oraz Tomasz Ziętek jako młodszy, “ten gorszy” brat. Jest wreszcie Dawid Ogrodnik, który po kilku rolach zagranych na wysokim diapazonie („Chce się żyć”, „Ostatnia rodzina”) operuje w dużo niższych rejestrach i nie szarżuje. Z małych gestów i znaczących spojrzeń buduje autentycznego bohatera, któremu kibicujemy i którego ból współdzielimy. Dzięki jego talentowi i wrażliwości film Domalewskiego angażuje i porusza.

„Cicha Noc” to nie tylko najlepszy film tegorocznego Festiwalu Filmowego w Gdyni, lecz także jeden z najważniejszych i najbardziej dojrzałych polskich debiutów ostatnich lat. Domalewski splata bowiem ważne socjologiczne diagnozy z żywą historią o rodzinnych tajemnicach, o zadawnionych krzywdach i miłości pozwalającej je pokonać. W ten sposób tworzy obraz, w którym polska publiczność może przejrzeć się jak w lustrze.

 

O aktorach

 

Dawid Ogrodnik (Adam)

 

Urodził się 5.06.1986 w Wągrowcu. Gdy miał trzynaście lat, wyprowadził się z domu i podjął naukę w wymarzonej szkole muzycznej. W 2012 roku ukończył PWST w Krakowie (studiował m.in. z Mateuszem Kościukiewiczem i Jakubem Gierszałem). Zdobył wiele prestiżowych wyróżnień, m.in. nagrodę za drugoplanową rolę męską (Rahim) w „Jesteś bogiem” (2014) na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, „Orły” za rolę pierwszoplanową w filmie „Chce się żyć” (2014), Paszport „Polityki” w kategorii „Film” (2014). Właśnie ten ostatni występ, gdzie Ogrodnik zagrał bohatera chorego na porażenie mózgowe, co było wyczynem technicznym, ale i triumfem artystycznym, wielu uznało za przełomowy. Aktor brał także udział w spektaklach Teatru Telewizji („Skutki uboczne”, „Bezdech”, „Brancz”, „Rybka Canero”, „Wizyta”). Stale współpracuje z TR Warszawa. Zagrał tam Łukasza w spektaklu „Nietoperz” w reżyserii Kornéla Mundruczó (2012). Jest laureatem nagrody aktorskiej za rolę w przedstawieniu „Babel 2” na 29. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi (2011), wyróżnienia „Rookie Roku” przyznawanego przez magazyn „Aktivist” (2012) oraz wyróżnienia za rolę w przedstawieniu „Bezdech” na XIII Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry” w Sopocie (2013).

 

Filmografia:

 

2005 – Detektywi (serial TV), 2008 – Żołnierze wyklęci (serial dokumentalny fabularyzowany, odc. 3: Kto dzisiaj następny), 2009 – Majka (serial TV), 2010 – Cisza (TV, z cyklu: Prawdziwe historie), 2012 – Prawo Agaty (serial TV, odc. 1/13), Jesteś bogiem, 2013 – Ida, Chce się żyć, Szukam reżysera (kr.m., dok.), 2014 – Obietnica, Lilian (kr.m.), 2015 – Ojciec, Disco polo, 11 minut, 2016 – Ostatnia rodzina, 2017 – Cicha Noc, Dzień czekolady (w realizacji), O grande circo mistico (w realizacji)

 

Arkadiusz Jakubik (Zbyszek)

 

Urodził się 14.01.1969 roku w Strzelcach Opolskich. Aktor, reżyser i scenarzysta, muzyk. Występował w Operetce Warszawskiej (1993–1994) i Teatrze Rampa w Warszawie (1997–2000). Lider zespołu Dr Misio, z którym nagrał albumy „Młodzi” (2013), „Pogo” (2014) i „Zmartwychwstaniemy” (2017), z tekstami Krzysztofa Vargi i Marcina Świetlickiego. Ma także na koncie płytę „40 przebojów” (2016), sygnowaną Jakubik & Deriglassoff. Członek Polskiej Akademii Filmowej i Europejskiej Akademii Filmowej. Przełomem w jego karierze stała się brawurowa rola notariusza w „Weselu” Wojciecha Smarzowskiego. Trzykrotnie zdobył nagrodę Orła (2013, 2014, 2017) za rolę drugoplanową. Z sukcesem wyreżyserował filmy: „Krótka historia o miłości” (2010) i „Krótka historia o morderstwie” (2016). Twierdzi, że najlepszym recenzentem jego artystycznych poczynań jest żona, Agnieszka Matysiak, aktorka i ceniona reżyserka dubbingu.

 

Filmografia:

 

1977 – Okrągły tydzień, 1979 – Cóżeś ty za pani…, 1996 –  Ekstradycja 2 (serial TV, odc. 1,6,9), 1997 – Kochaj i rób co chcesz, Boża podszewka (serial TV, odc. 12: Juryszki Wileńskie, lata 1941–1942), 1998 – Małżowina (TV), 2000 – Sezon na leszcza, 13 posterunek 2 (serial TV, odc. 2–7, 9–12, 15–35, 39–42), 2002 – Jak to się robi z dziewczynami, 2003 – Nienasycenie, 2004 – Wesele, Panienki (serial TV, odc. 2,3), 2005 – Zakręcone (serial TV, odc. 1–14, 16), Kryminalni (serial TV, odc. 25: Łowcy dusz), Emilia, Dziki 2, Pojedynek (serial TV, odc. 2–6, 8–10), Codzienna 2 m. 3 (serial TV, odc. 1, 3, 5–7, 9–18, 20–71), 2006 – Palimpsest, Kochaj mnie, kochaj (serial TV), 2007 – Faceci do wzięcia (serial TV, odc. 38: Uśmiech dziecka), Cztery poziomo (serial TV), 2008 – Rozmowy nocą, Rodzina zastępcza (serial TV, odc. 283: Policyjna trauma), Na dobre i na złe (serial TV, odc. 328: Cierpienia scenarzysty), 2009 – Dom zły, 2010 – Prosta historia o miłości (także reżyseria, scenariusz, produkcja), 2012 – Rozmowy ze śmiercią (kr.m.), Jesteś bogiem, Paradoks (serial TV, odc. 1–5, 7–13), Piąty Stadion (serial TV), 2013 – Chce się żyć, Drogówka, The Big Leap (kr.m.), Kaśka (kr.m.), 2014 – Pod Mocnym Aniołem, Małe stłuczki, Polskie gówno, Ojcze masz (kr.m.), Kochanie, chyba cię zabiłem, 2015 – Ziarno prawdy, Performer, Carte blanche, Czeski błąd (kr.m.), 2016 – Wołyń, Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej, Jestem mordercą, 2017 – Cicha Noc, Saszka (etiuda szkolna), Ksiądz (kr.m.), Ach śpij kochanie,  Człowiek z magicznym pudełkiem, Najlepszy 

 

Tomasz Ziętek (Paweł)

 

Urodził się 28.06.1989 roku w Inowrocławiu. Absolwent Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Jest związany z Nowym Teatrem w Słupsku, gdzie zadebiutował w 2005 w sztuce „Betlejem polskie” Lucjana Rydla. Wystąpił  także m.in. w widowisku telewizyjnym „Krzywy domek” (2016). Członek zespołu muzycznego „The Fruitcakes” (wokalista i gitarzysta rytmiczny)  i „The Ape Man Tales” (projekt akustyczny). W 2007 wraz z Fruitcakes zdobył Grand Prix na II Ogólnopolskim Festiwalu Młodych Talentów Niemen Non Stop w Słupsku. Indywidualnie otrzymał nagrodę publiczności. 

 

Filmografia:

 

2010 – Tonio Kröger (etiuda szkolna), 2011 – Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł, 2013 – Na dobre i na złe (serial TV, odc. 545: Zmiana planów), Upload (etiuda szkolna), 2014 – Polskie gówno, Kamienie na szaniec, 2015 – Body/Ciało, Pakt (serial TV), Demon, Carte blanche, 2016 – Konwój, 2017 – Gwiazdy,  Cicha Noc, Żużel (w realizacji), Atak paniki, Kamerdyner (w realizacji)

 

Agnieszka Suchora (Teresa)

 

Urodziła się 10.01.1968 roku w Lublinie. W 1990 roku ukończyła PWST w Warszawie. Od debiutu w roli Sary w „Komediancie” Thomasa Bernharda (reż. Erwin Axer, 1990), jest aktorką Teatru Współczesnego w Warszawie, gdzie stworzyła wiele docenionych ról, m.in. w „Wieczorze Trzech Króli” (2001), „Wniebowstąpieniu” (2002), „Poruczniku z Inishmore” czy „Hamlecie” (2016). Występowała w telewizyjnym „Kabarecie Olgi Lipińskiej”. Popularność na szklanym ekranie przyniosła jej rola siostry Basi Es w satyrycznym sitcomie „Daleko od noszy”. Jest córką polskiego aktora Piotra Suchory oraz żoną aktora Krzysztofa Kowalewskiego (mają córkę Gabrielę). Jest współwłaścicielką sklepu wnętrzarskiego A&A Bath w Warszawie oraz projektantką wnętrz i mebli.

 

Filmografia:

 

1991 – Panny i wdowy (serial TV), 1993 – Dwa księżyce, Jacek (serial TV, odc. Dłonie), 1994 – Bank nie z tej ziemi (serial TV, odc. 12: Puszka z Pandorą, odc. 13: Ten najlepszy), 1995 – Młode wilki, 2001 – Buła i spóła (serial TV, odc. 7: Śfinks), 2002 – Szpital na perypetiach (serial TV, odc. 10: Ojciec zastępczy), Król przedmieścia (serial TV, odc. Test na inteligencję), 2003 – Rodzinka (serial TV), Daleko od noszy (serial TV), 2004 – Na dobre i na złe (serial TV, odc. Fatalne ukłucie), Camera Cafe (serial TV), Pierwsza miłość (serial TV), 2006 – Niania (serial TV, odc. Niania porywaczka), Hela w opałach (serial TV, odc. Kobieta po przejściach, odc. Powiedz kobiecie dobranoc), 2007 – Ryś, 2008 – Plebania (serial TV), 2011 – Daleko od noszy. Szpital futpolowy (serial TV), Ki, 2012 – Ja to mam szczęście! (serial TV, odc. 46), 2014 – Sama słodycz (serial TV, 7 odc. w 2014 roku), Ojciec Mateusz (serial TV, odc. 141: Wypadek), 2015 – Mój ojciec Staś (TV, dokument fabularyzowany, śr.m.), 2016 – Druga szansa (serial TV, odc. 3: Wyjście awaryjne), 2017 –  Daleko od noszy. Reanimacja (serial TV), Cicha Noc

 

 

O reżyserze

 

Piotr Domalewski

 

Reżyser, scenarzysta, aktor. Urodził się 7.04.1983 roku w Łomży. Ukończył Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, wydz. zamiejscowy w Białymstoku, gdzie uzyskał dyplom aktora sztuki lalkarskiej (2006), wydział aktorski PWST w Krakowie (2010) oraz Wydział Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego na kierunku reżyseria filmowa (2016).  Jego film „Obcy” zdobył Grand Prix na międzynarodowym festiwalu CINEMAFORUM. Autor kilku sztuk teatralnych i scenariuszy filmowych. Laureat stypendium scenariuszowego PISF. Od 2010 roku zrealizował kilkanaście etiud szkolnych i filmów krótkometrażowych, z których cztery („Ostatnia akcja”, „Obcy”, „Jedyne wyjście” i „Chwila”) były prezentowane na międzynarodowych festiwalach. Jest autorem kilkunastu scenariuszy, z których jeden („Zbliżenie”) został doceniony przez komisję PISF i objęty programem „Stypendium scenariuszowe” w 2015 roku. Jego scenariusz „60 kilo niczego” otrzymał wsparcie finansowe na realizację w ramach prestiżowego programu „30 Minut” Studia Munka dla młodych obiecujących reżyserów. Został wyróżniony na Koszalińskim Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film” nagrodą dziennikarzy (2017), a także  na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodą specjalną za zdjęcia (dla Bartosza Świniarskiego) w konkursie filmów krótkometrażowych. Domalewski jest ponadto autorem pięciu sztuk teatralnych. Sztuka „Pięć metrów kwadratowych” zdobyła Nagrodę Publiczności w finale VII edycji konkursu na polski dramat współczesny „Metafory  Rzeczywistości”. Sztuka „Cisza”, wyróżniona przez jury VIII edycji konkursu „Metafory Rzeczywistości”, została zrealizowana w ramach programu TEATROTEKA. W 2014 roku był asystentem reżysera na planie filmu fabularnego „Demon” w reżyserii Marcina Wrony, a także asystentem Szymona Kaczmarka podczas prób do spektaklu „Versus” w Teatrze im. Bogusławskiego w Kaliszu. Zdobył m.in. nagrodę im. Jana Świderskiego za rolę Syna w przedstawieniu „Pieszo” w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku w XVI Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, a także nagrodę im. Jacka Woszczerowicza za rolę Teda Bundy’ego w przedstawieniu „Versus” według Rodrigo Garcii w reżyserii Szymona Kaczmarka z Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu na 54. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. W latach 2008–2013 występował w Teatrze Wybrzeże.

 

Filmografia (filmy długometrażowe):

 

2017 – Cicha Noc

 

 

 

 

0

Zapraszamy dzieci wraz z rodzicami na warsztaty wspólnego wykonywania ozdób świątecznych.

Warsztaty odbędą się w dwóch turach: 11:00-12:30 i  13:00-14:30

Wstęp bezpłatny. Obowiązują zapisy: mailowo – m.kraszewska@gdynia.pl lub telefonicznie od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00 pod numerem telefonu 58 527 49 08.

0

Wydarzenia

Co wolno, a czego nie wolno rysownikowi? Jak długo żyją memy? Jak z oczekiwaniami odbiorców i hejtem radzi sobie autor kontrowersyjny? Jak powstają rysunki / memy? Jaka jest rola fana w życiu rysownika? A co o memach sądzi prawo autorskie?

Na te wszystkie i wiele innych pytań, w rozmowie ze Staszkiem Michalikiem, odpowie Andrzej Rysuje, którego (narysowane) komentarze naszej rzeczywistości podbiły internet, prasę, kalendarze (czytaj poniżej) oraz serca publiczności.


Spotkanie odbędzie się 1 grudnia o godzinie 19:30 w Konsulacie Kultury (obowiązują zapisy: mailowo: m.kraszewska@gdynia.pl lub telefonicznie od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 – 16:00 pod numerem telefonu 58 527 49 08).


Specjalnie dla Was, drogiej Widowni Konsulatu Kultury, Andrzej Rysuje przygotował zakładki do książki, które czekać będą na odbiór przed spotkaniem.

 

Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich, którzy chcą spędzić cały rok z rysunkami Andrzeja – przed i po spotkaniu będzie można kupić autorski kalendarz na 2019 rok (który razem z zakładką i autografem stanowić będą wspaniałą propozycję na mikołajkowy prezent).

 

Biogramy:

Andrzej Rysuje od 2009 roku, od 1985 znany pod pseudonimem Andrzej Milewski. Kiedyś nazywano by go godnie “rysownikiem”, dziś już tylko marnie “memiarzem”. To jak z pilotem, kiedyś “as przestworzy”, dziś “kierowca latającego autobusu”. Ciągnął pasek w tvn-ie i wymyślał reklamowe dialogi parówek – symultanicznie. Skończył dziennikarstwo zanim dziennikarstwo wykończyło jego. Strzelec 9 bramek w amatorskiej II lidze szóstek piłkarskich. Potrafi zrobić przysiad na jednej nodze. Blizna na policzku po upadku na rowerze. Za chwilę ojciec córeczki.

 

Staszek Michalik znany od 1985 roku jako Staszek Michalik. Na co dzień biega po korpo i udaje, że robi ważne rzeczy. Poza pracą udaje różne inne rzeczy, do czego lata temu zainspirował go Pantomimiczny Koń Monty Pythona. Skończył dziennikarstwo zanim dziennikarstwo wykończyło jego. Kiedyś nieopatrznie przedstawił Andrzejowi swoją siostrę, co po latach patoli życia na kocią łapę zakończyło się ich małżeństwem. Gdy nie może zasnąć, liczy kraje afrykańskie. Kiedyś poprowadził studniówkę. Znajomi boją się z nim latać samolotem.

0

Wydarzenia

Rozpoczynamy gospodarną współpracę z Sezonownikiem (https://www.facebook.com/sezonownik/)
🌱 Pierwszy wykład, wprowadzenie do cyklu, już 21 listopada o godzinie 18:00.
🌱 Wykład oraz kolejne warsztaty są bezpłatne – obowiązują zapisy 📩 (wystarczy wysłać mail na adres: m.kraszewska@gdynia.pl)

Podczas wykładu posłuchamy o:
– idei Sezonownika i jego historii,
– co nieco o fermentacji i o tym, dlaczego to metoda wpisująca się w ideę gospodarności,
– o tym, jak można wykorzystać resztki kaszy i herbaty i zrobić z nich coś słodkiego albo coś pachnącego,
– o tym, dlaczego nie trzeba kupować pudełek i torebek, żeby zapakować świąteczne prezenty,
– jak dbać o dom bez chemikaliów

“oraz o tym, co będziemy robić na gdyńskich warsztatach, których już nie możemy się doczekać” – dodają Panie prowadzące, czyli:

➡️ Magda Assanowicz – pomysłodawczyni i wydawczyni Sezonownika
➡️ Gosia Ruszkowska i Kaja Nowakowska – współautorki treści sezonownikowych, miłośniczki roślinności i propagatorki dzikiej kuchni oraz fermentacji, współzałożycielki warszawskiej pracowni Cztery razy Trzy i dwóch książek – “Dzikie smaki. Kuchnia zwariowawanego zbieracza roślin” oraz “Dzikie kiszonki i inne fermentacje”.

Uwaga, uwaga – podczas spotkania niezwykły kalendarz “Sezonownik 2019” będzie można kupić w cenie promocyjnej (45 zł)
0

Wydarzenia
Film jako narzędzie terapeutyczne? W skuteczność filmoterapii na pewno nie wątpią członkowie Cinema Albert Production, amatorskiego zespołu filmowego, tworzonego przez bezdomnych mężczyzn ze schroniska we Wrocławiu. Kręcą filmy i odzyskują swoją podmiotowość. Temu procesowi przyglądała się w trakcie badań etnograficznych dr Iwona Morozow, antropolożka, filmoznawczyni i dokumentalistka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. W Strefie Psyche opowie o terapii filmem we wrocławskim schronisku dla bezdomnych i zaprezentuje fragmenty swojego filmu „Niech inni nie marzną”.

Spotkanie jest organizowane przez Uniwersytet SWPS w Sopocie wraz z gdyńskim Konsulatem Kultury.

Aby wziąć udział w spotkaniu należy wypełnić formularz zgłoszeniowy:

https://www.swps.pl/strefa-psyche/wydarzenia/358-gdynia/18428-o-pewnym-przypadku-terapii-filmem#formularz

O pewnym przypadku terapii filmem

Czy film może być narzędziem zmiany, a jego tworzenie terapią? Pozytywne odpowiedzi płyną z Wrocławia, gdzie w schronisku dla bezdomnych mężczyzn powstała w 2005 roku amatorska grupa filmowa Cinema Albert Production. Osoby bezdomne przygotowują plan zdjęciowy, pracują nad scenariuszem, dbają o scenografię, wreszcie występują przed kamerami. Na co dzień wykluczeni, odzyskują swoją podmiotowość na szklanym ekranie. Gra w filmie pozwala im opowiedzieć o swoich problemach, przeanalizować je i zrozumieć. To moc filmoterapii, metody wspomagającej terapię psychologiczną, którą z powodzenie stosuje się na całym świecie od lat 80. ubiegłego wieku.

Dr Iwona Morozow przez cztery lata prowadziła badania terenowe wśród członków Cinema Albert Production na temat filmu społecznie zaangażowanego. Podczas spotkania badaczka opowie, jak film może stać się pretekstem do podjęcia rozmowy ze sobą i otoczeniem, umożliwić samopoznanie, uczyć interpretowania i nadawania sensu temu, co się wydarza. Spotkanie będzie poświęcone pasji tworzenia, zmianie i potrzebie przebaczenia. Ponadto zostaną zaprezentowane fragmenty autorskiego filmu dokumentalnego dr Morozow – „Niech inni nie marzną”, który przedstawia przypadek terapii filmem we wrocławskim schronisku dla bezdomnych mężczyzn.

PROWADZĄCA

dr Iwona Morozow – wykładowczyni na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna we wrocławskiej filii Uniwersytetu SWPS. Antropolożka, filmoznawczyni i dokumentalistka. Zajmuje się szeroko pojętą ekonomią kina i antropologią wizualną. Interesuje ją szczególnie film dokumentalny, kontekst produkcyjny, dystrybucyjny oraz promocyjny dzieła filmowego, teoria i praktyka wykorzystywania metod etnograficznych w badaniach filmu, a także współczesne kino i kultura filmowa. Obecnie (wraz z Tomaszem Kożuchowskim i Romanem Sawką) kończy pracę nad książką „Społeczny wymiar procesu tworzenia dzieła filmowego w Polsce”.

Termin i miejsce:
14 listopada 2018 (środa), godz. 18.00
Konsulat Kultury, ul. Jana z Kolna 25, Gdynia

Więcej informacji:
https://www.swps.pl/strefa-psyche/wydarzenia/358-gdynia/18428-o-pewnym-przypadku-terapii-filmem

Zapraszamy! 🙂

0

Wydarzenia


Zapraszamy do Konsulatu Kultury na debatę multimedialną.
O kulturowym / antropologicznym / wizualnym aspekcie transformacji ustrojowej w Polsce i estetyce lat 90. rozmawiać będą:
Olga Drenda – autorka książki “Duchologia polska” (na przystawkę polecamy blog: https://www.facebook.com/Duchologia/ )
Natalia Fiedorczuk-Cieślak oraz dr Łukasz Zaremba (szczegółowe biogramy poniżej)

Na debatę obowiązują zapisy mailowe: m.kraszewska@gdynia.pl
oraz telefoniczne (od poniedziałku do piątku 8:00-16:00): 58 527 49 11 oraz 665 119 114

Podczas debaty “Powidoki” rozpatrzymy – z udziałem publiczności – ów wymykający się definicjom okres w najnowszej historii Polski – od strony doświadczenia estetycznego, zmysłowego, filozoficznego i budującego współczesną tożsamość

W ramach ćwiczeń przed spotkaniem polecamy kilka definicji autorstwa Natalii Fiedorczuk-Cieślak:

Peweks, błoto, kasety wideo. Powidoki transformacji.

Peweks – luksus dostępny niektórym, Zachód instant, przedmioty nieznanego przeznaczenia. Paczki z Polameru z zadeklarowaną zawartością (“owoce cytrusowe”, “cukierki”, “maskotka pluszowa szt. 1”), intensywny zapach aromatów spożywczych w kolorowych i dziwnych słodyczach. Do małomiasteczkowego peweksu wchodziło się po schodkach. W latach 90’ wciąż jeszcze funkcjonował, wyprzedając za grube miliony towary wciąż inne, wciąż lepsze niż nasze, nabierające dopiero kapitalistycznej formy, skąpanej w przepychu.

Błoto – zapach mokrej ziemi, odzyskującej życie po długiej, niepotrzebnej zimie. Błoto – przykleja się do butów, zostawia na spodniach i obleczonych w rajstopy łydkach brzydkie, brązowawe kropki. Błoto – zasycha w szarawą, kruchą skorupkę, wdziera się do domu: na parkiet, odkurzony dywan, łazienkową glazurę. Błoto -zapach mokrej, ciastowatej ziemi daje nadzieję. Wciągamy go w nozdrza głęboko, tak jak dzieci potrafią zachłystywać się zapachem benzyny. Wśród rozkopów i pryzm, pooranych podeszwami butów i bieżników opon błyska perełka kałuży, pod jasną taflą zmętniona woda, na powierzchni unoszą się sreberka, folijki, karteczki i skuwka od długopisu Bic.


Kasety wideo – zanim nauczyliśmy się rozmieniać obraz świata na piksele i megabajty uczyliśmy się go – zakłóconego od kopiowania i używanych taśm – przy sinawym świetle kineskopu. Był skomasowany do garści abstrakcyjnych magnetycznych opiłków, równie trudnych do ogarnięcia rozumem, jak rozmazane postaci “Szklanej pułapki” albo “Terminatora”.


Olga Drenda, autorka książki “Duchologia” rozpatruje przełom lat 80 i 90-tych w Polsce jako czas fenomenu antropologicznego i kulturowego. Dlaczego jej książka wywołuje w nas niemal cielesne, raptowne ukłucia, dostępne na wyciągnięcie ręki powidoki? Transformacja ustrojowa to czas wizualnej zmiany porządku, czas natłoku i kiepsko skrywanej prowizorki, czas wyolbrzymienia, ale też czas poszukiwania nowej definicji demokratycznej, polskiej normalności.

Natalia Fiedorczuk-Cieślak, pisarka, kompozytorka i animatorka kultury. Laureatka Paszportu Polityki 2016 w dziedzinie literatury za powieść “Jak pokochać centra handlowe”. W tym roku ukazała się jej najnowsza powieść “Ulga”. Felietonistka i publicystka magazynu “Pismo”, portalu Dwutygodnik, Gazety Stołecznej. Ma doświadczenie w pracy z instytucjami kultury i społecznościami lokalnymi. Prowadzi kursy twórczego pisania i działa jako animator spoleczny w dzielnicy Gdańsk-Wrzeszcz. Mieszka w Sopocie. Prywatnie żona i matka dwójki przedszkolaków.

dr Łukasz Zaremba, pracuje w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, kulturoznawca, tłumacz, redaktor pisma „Widok. Teorie i Praktyki Kultury Wizualnej”. Autor książki Obrazy wychodzą na ulice (Bęc Zmiana 2018), opowiadającej o sporach o obrazy we współczesnej Polsce: o walkach o pomniki na przełomie lat 80. i 90, atakach na sztukę w galeriach na przełomie XX i XXI wieku oraz dyskusji o “śmietniku reklamowym” w ostatniej dekadzie. Tłumaczył między innymi książki W.J.T. Mitchella, Nicholasa Mirzoeffa, Jonathana Crary’ego i Hito Steyerl. Laureat stypendium START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej i stypendium Ministra Nauki dla wybitnych młodych naukowców. Współredaktor podręcznika akademickiego Antropologia kultury wizualnej (2012), współautor tomów Kultura wizualna w Polsce. Fragmenty i Spojrzenia (2017).
0

Wydarzenia



31 października (środa) o godz. 19:00 zapraszamy do sali widowiskowej w Konsulacie na koncert zespołu Laboratorium Pieśni – Song Laboratory (world/etno/spiritual/mystic folk music).

Wstęp bezpłatny.

Brak wejściówek – istnieje możliwość dopisania się na listę rezerwową pod adresem: m.kraszewska@gdynia.pl. O zwolnionych miejscach będziemy informować na bieżąco.



Laboratorium Pieśni to trójmiejski, kobiecy zespół pieśniarek, który powstał w 2013 roku. Grupa śpiewa i aranżuje tradycyjne pieśni polifoniczne: ukraińskie, bułgarskie, białoruskie, serbskie, albańskie, bośniackie, polskie, a także gruzińskie, skandynawskie, oksytańskie i wiele innych. Pieśni Świata wykonują zarówno a capella, jak i przy akompaniamencie bębnów szamańskich i innych etnicznych instrumentów (m.in. shruti box, dzwonków, przeszkadzajek, fletu, kalimby, mis, gongu), wnosząc w pieśni tradycyjne nową aranżację, przestrzeń improwizacji głosowych, inspirowanych dźwiękami natury, często intuicyjnych, dzikich, kobiecych.

Materiał pieśniarski przechodzi swoistą drogę ze źródła: pieśni są zazwyczaj przywożone z różnych regionów Polski, Europy i Świata przez członków zespołu, następnie zostają opracowywane w procesie warsztatowym i na próbach, by w końcu ukazać się w nowej odsłonie – tradycyjnej lub wzbogaconej, aranżowanej.

 


Zespół brał udział w projektach z udziałem cenionych polskich muzyków, m.in. projekt „Czarna Polana” z Kayah i kompozytorem Atanasem Valkovem, udział w nagraniach płytowych „Good L.U.C.K” artysty L.U.C. Zespół został laureatem festiwalu FAMA 2014, gdzie otrzymał NAGRODĘ TRYTON ufundowaną przez Prezydenta Miasta Świnoujście Janusza Żmurkiewicza dla NAJWIĘKSZEJ OSOBOWOŚCI FESTIWALU. Zespół jest również Stypendystą Miasta Gdańsk w roku 2015 i 2018.

Grupa tworzy także spektakle, w których tradycyjne pieśni opowiadają o odchodzących obrzędach, m.in. “Pory Roku” (2012), “Puste Noce – Pieśni, które już się kończą” (2014).

Zespół z koncertami i warsztatami odwiedził już ponad 15 krajów (m.in. USA, Indie, Anglia, Niemcy, Szwajcaria, Hiszpania, Islandia, Dania, Belgia, Holandia, Francja, Czechy). Teledysk z białoruską pieśnią „Sztoj pa moru” osiągnął ponad 4 mln wyświetleń, a na Facebooku grupę śledzi ponad 115 tysięcy fanów.

Głosy zespołu: Alina Jurczyszyn, Kamila Bigus, Lila Schally-Kacprzak, Iwona Bajger, Magda Jurczyszyn, Alina Klebba, Karolina Stawiszyńska.


Więcej o zespole:

www.laboratoriumpiesni.pl

0

Wydarzenia

          

Informujemy, że bezpłatne wejściówki na pokaz zostały już rozdysponowane. Osoby, które zgłosiły chęć udziału a nie będą mogły uczestniczyć w wydarzeniu prosimy o informacje na adres: m.kraszewska@gdynia.pl

Zapraszamy na przedpremierowy pokaz filmu “Bergman – rok z życia” (reż. Jane Magnusson). Projekcja odbędzie się 24 października o g. 18:00.
Wstęp jest bezpłatny – ZAPISY ZAMKNIĘTE. 



W 1957 roku Ingmar Bergman awansował do panteonu kina – wtedy to swoją premierę miały stworzone przez niego arcydzieła – Siódma pieczęć i Tam, gdzie rosną poziomki. Pokazywany premierowo w Cannes film Jane Magnusson prezentuje kulisy tego przełomowego czasu w życiu reżysera. Stworzony przez nią portret nie jest jednak kolejną laurką; na zasłużone nagrody i uznanie cieniem kładą się mitomania, despotyzm i egoizm Bergmana.

 

Tytuł oryginalny: Bergman: A Year in a Life

Kraje produkcji: Szwecja, Norwegia

Rok produkcji: 2018

Metraż: 117 min.

Reżyseria: Jane Magnusson

Zdjęcia: Emil Klang, materiały archiwalne

Montaż: Orvar Anklew, Hanna Lejonqvist, Kalle Lindberg

Muzyka: Jonas Beckman, Lars Kumlin

Obsada: Ingmar Bergman, Lena Endre, Thorsten Flinck, Elliott Gould, Jane Magnusson, Barbra Streisand, Liv Ullmann, Lars von Trier

Producenci: Fredrik Heinig, Cecilia Nessen, Mattias Nohrborg, Yngve Sæther, Lisa Widén

Produkcja: B-Reel Films

 

Jane Magnusson

Szwedzka dziennikarka, krytyczka filmowa, scenarzystka i reżyserka. Urodziła się w 1968 roku w Mölnlycke. Dorastała w Stanach Zjednoczonych, Singapurze i Hongkongu. Studiowała na Uniwersytecie Browna w USA. Jako reżyserka pracowała zarówno przy filmach dokumentalnych, jak i fabularnych.

 

Filmografia

2018 Bergman: rok z życia / Bergman: A Year in a Life

2018 Vox Lipoma

2016 Christina Lindberg: The Original Eyepatch Wearing Butt Kicking Movie Babe

2014 Babeczka / Cupcake

2013 Więcej niż Bergman / Trespassing Bergman

2012 Bergmans video

 

0

Wydarzenia

17 października (środa) o godz. 18:00 w sali widowiskowej Konsulatu Kultury odbędzie się pierwsze spotkanie z cyklu STREFA PSYCHE Uniwersytetu SWPS. Wykład „Zabij kurę i zakop. Dlaczego ludzie wierzą w rzeczy wiary niewarte?” poprowadzi psycholog, dr hab. Tomasz Grzyb, prof. Uniwersytetu SWPS.

Jak to się dzieje, że pseudonaukowe teorie zyskują tak wielu zwolenników? Dlaczego niektórzy wierzą, że lewoskrętna witamina C i soda oczyszczona uleczą nowotwór, a nie ufają autorytetom naukowym i konwencjonalnej terapii? Przyczyny wiary w pseudoteorie oraz jej skutki psychologiczne dla jednostki wyjaśni psycholog dr hab. Tomasz Grzyb, prof. Uniwersytetu SWPS, w Strefie Psyche w Gdyni, organizowanej przez Uniwersytet SWPS w Sopocie wraz z gdyńskim Konsulatem Kultury.

Można się nacierać proszkiem z rogu nosorożca albo wypijać mieszankę z himalajską solą i witaminą C (lewoskrętną!). Można też robić setki innych rzeczy, których skuteczność nigdy nie została dowiedziona lub nawet takich, w których wypadku mamy absolutną pewność, że nie mają prawa działać. Tylko po co? W trakcie tego wykładu spróbujemy odpowiedzieć właśnie na to pytanie – dlaczego ludzie wierzą w rzeczy, które po prostu nie mają sensu.

Jakie skutki ma dla jednostki wiara w zabobony i inne „ludowe mądrości”? A może nie bezsensowne? Może tylko nam się tak wydaje? A jeśli takie „ludowe mądrości” mają z pewnej perspektywy głęboki sens?

UWAGA: zapisy na wydarzenie zakończone.
Zapraszamy do udziału w kolejnych spotkaniach w ramach Strefy Psyche w listopadzie i grudniu – szczegóły wkrótce. 


PROWADZĄCY

dr hab. Tomasz Grzyb, prof. Uniwersytetu SWPS
– psycholog. Zajmuje się psychologią wpływu społecznego. Interesuje się także metodologią badań psychologicznych, marketingiem i nowymi technologiami. Pracę naukową łączy z praktyką marketingową. Prowadzi szkolenia w dziedzinie psychologii społecznej, manipulacji i perswazji. Od 2013 roku kształci oficerów NATO i krajów stowarzyszonych w zakresie technik wpływu społecznego. Autor publikacji na temat psychologii wpływu społecznego i mechanizmów ludzkich zachowań w sytuacjach kryzysowych, w tym książki „Psychologiczne aspekty sytuacji kryzysowych” (2011). Redaktor wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych, m.in. w „Journal of Applied Psychology” oraz „Marketing i Rynek”. W 2014 roku został uhonorowany Certificate of Appreciation Dowództwa Operacji Specjalnych NATO w Afganistanie. Na Uniwersytecie SWPS prowadzi zajęcia z metodologii badań psychologicznych i statystyki z wykorzystaniem komputerów oraz eksperymentalnych metod badań percepcji.

www.swps.pl

 

0

PREVIOUS POSTSPage 1 of 3NO NEW POSTS